Odzyskiwanie danych z telefonu: dlaczego tyle kosztuje? | iGen

Klient, który przynosi martwy telefon, chce zwykle jednego: odzyskać zdjęcia, filmy i dokumenty. Często zakłada, że wystarczy podłączyć telefon do komputera i kliknąć „kopiuj”. Gdyby to działało, nie przyszedłby do serwisu.

Odzyskiwanie danych z telefonu zaczyna się tam, gdzie kabel i program przestają wystarczać. Żeby skopiować dane z nowoczesnego smartfona, telefon najczęściej musi się uruchomić. Czasem na stałe, a czasem tylko na tyle długo, żeby zabezpieczyć to, co najważniejsze.

Ten sam objaw, zupełnie różna praca

Dwa telefony po zalaniu mogą wyglądać identycznie: oba są martwe i nie reagują na ładowarkę. W jednym wystarczy neutralizacja korozji i naprawa jednej przerwanej ścieżki na płycie, po czym telefon działa dalej. W drugim korozja zniszczyła kilka obwodów i trzeba przenosić układy na inną płytę.

Podobnie jest po upadku. Bywa, że zwarcie na płycie głównej uniemożliwia przywrócenie telefonu do użytku, ale udaje się go ustabilizować na tyle, żeby uruchomił się na pewien czas i pozwolił skopiować dane. Klient odbiera wtedy dane, a nie sprawny telefon.

Z zewnątrz każdy z tych przypadków to „telefon się nie włącza”. Na stole serwisowym różnią się czasem pracy, ryzykiem i kosztem.

„Telefon się nie włącza” – co widzi klient, a co technik

Dla klienta „nic się nie dzieje” oznacza czarny ekran. Technik podłącza płytę do zasilacza laboratoryjnego i patrzy, ile prądu pobiera urządzenie. Telefon, który wydaje się całkowicie martwy, często próbuje startować: pobór rośnie do 0,1–0,4 A i na tym się zatrzymuje.

Co widzi klientCo może kryć się za objawem
Telefon nie reaguje na przycisk ani ładowarkęZerowy pobór prądu: przerwana linia zasilania, uszkodzony układ zasilania, korozja
Czarny ekranUrządzenie próbuje startować i się zatrzymuje: problem z procesorem, pamięcią lub ich zasilaniem
Telefon się nagrzewa, choć nic nie wyświetlaZwarcie na jednej z linii zasilania, ukryte wśród setek elementów
Logo i restart w kółkoUszkodzenie pamięci, procesora lub połączeń pod tymi układami

Każdy z tych scenariuszy wymaga innej procedury. Dlatego przy przyjęciu nie da się uczciwie powiedzieć, ile potrwa praca i ile będzie kosztować.

Jak wygląda diagnostyka i naprawa

Zaczynamy od rozmowy: czy telefon był zalany i czym, czy spadł, czy ktoś już próbował go naprawiać lub suszyć. Potem rozbiórka i ocena płyty głównej pod mikroskopem. Po zalaniu pierwszym krokiem jest neutralizacja korozji, bo postępuje ona nawet w wyłączonym telefonie.

Na oczyszczonej płycie sprawdzamy linie zasilania, czyli ścieżki doprowadzające napięcie do poszczególnych układów. Szukamy zwarć, mierzymy napięcia, a kamera termowizyjna pokazuje elementy, które nagrzewają się nienaturalnie. Pracujemy na schematach płyt konkretnych modeli.

Większość elementów na płycie telefonu jest mniejsza od ziarenka piasku. Ich wymiana to mikrolutowanie: praca pod mikroskopem, ze stacją na gorące powietrze, precyzyjną lutownicą i podgrzewaczem. Przy dużych układach, takich jak procesor czy pamięć, dochodzi reballing, czyli odtworzenie setek mikroskopijnych kulek lutowia łączących układ z płytą. W iPhone’ach z płytą wielowarstwową, potocznie nazywaną „kanapką”, po upadku problem może dotyczyć połączeń między warstwami płyty. W takich przypadkach diagnostyka może wymagać rozdzielenia warstw i naprawy ich połączeń.

Naprawa, której celem nie jest sprawny telefon

Przy odzyskiwaniu danych przywrócenie telefonu do użytku jest często efektem ubocznym, a nie celem. Pełne uruchomienie bywa po prostu najprostszą drogą do danych, więc od niego zaczynamy.

Gdy pełna naprawa nie jest możliwa, cel się zmienia: telefon ma uruchomić się stabilnie na tyle długo, żeby dało się skopiować dane. Czasem wykonujemy wtedy prace, których nie zrobilibyśmy przy zwykłej naprawie, bo liczy się jedno udane uruchomienie.

Co zmieniło szyfrowanie danych w iPhone’ach i Androidach

Dlaczego wylutowanie pamięci nie daje dostępu do zdjęć

Kiedyś przy uszkodzonej płycie można było wylutować układ pamięci, podłączyć go do programatora i odczytać zawartość. Dziś w większości smartfonów ta metoda nie wystarcza.

Dane są zapisane w pamięci typu NAND, w nowszych telefonach najczęściej UFS (szybka pamięć flash z własnym kontrolerem). W iPhone’ach i współczesnych Androidach są one zaszyfrowane. Klucze nie leżą w pamięci obok danych. Są powiązane z konkretnym procesorem, czyli SoC (układem łączącym procesor i najważniejsze funkcje telefonu), i z kodem blokady użytkownika. Odczyt samej pamięci daje zaszyfrowany ciąg danych, bezużyteczny bez tego procesora.

Odczyt bezpośrednio z układu pamięci ma dziś sens głównie w starszych urządzeniach bez szyfrowania. W nowoczesnym telefonie drogą do danych jest uruchomienie go na jego własnym procesorze.

Dlaczego trzeba ratować oryginalną płytę główną

Skoro dane są powiązane z procesorem, mamy dwie drogi:

  1. Naprawić oryginalną płytę na tyle, żeby telefon się uruchomił.
  2. Gdy płyta jest zbyt zniszczona, przenieść kluczowe układy na sprawną płytę dawczą tego samego modelu. Nie wystarczy przełożyć samej pamięci ani procesora z pamięcią. W zależności od modelu konieczne może być przeniesienie kilku powiązanych ze sobą układów, ponieważ samo przełożenie pamięci nie daje dostępu do zaszyfrowanych danych.

Każdy z tych układów trzeba wylutować, oczyścić, wykonać reballing i przylutować na nowej płycie, nie uszkadzając ani układu, ani płyty. To jedna z najtrudniejszych prac w mikrolutowaniu.

Ile to trwa i dlaczego czasem się nie udaje

Najprostsze przypadki zamykamy z dnia na dzień, najtrudniejsze trwają miesiącami. Czas wydłuża dostępność części: zdarzało się, że pojedynczych układów do mniej popularnego modelu trzeba było szukać na całym świecie. Wydłużają go też kolejne etapy prób, bo po jednej naprawie telefon potrafi ujawnić problem, którego wcześniej nie było widać.

Nie każdy przypadek kończy się sukcesem, nawet przy dobrych rokowaniach. Danych zwykle nie da się odzyskać, gdy:

  • procesor lub układ pamięci jest fizycznie uszkodzony,
  • korozja zniszczyła połączenia pod dużymi układami,
  • wcześniejsze próby naprawy pogłębiły uszkodzenia,
  • klient nie zna kodu blokady,
  • telefon został przywrócony do ustawień fabrycznych.

Najcięższe są telefony po kontakcie z wodą morską. Zdarza się, że sól wyżera nawet pola lutownicze pod procesorem i nie ma już do czego przylutować układów. Bywają też przypadki bez jednoznacznej odpowiedzi: telefon po naprawie uruchamia się, pozwala wejść do menu, a po kilku minutach zawiesza się i od tej pory tylko się restartuje. Powtórzenie naprawy nie pomaga. Najpewniej zawiodła pamięć, ale nie zawsze da się to potwierdzić.

Dlatego przed diagnostyką nie obiecujemy odzyskania danych. Po niej możemy ocenić szanse, ale to wciąż ocena, a nie gwarancja.

Ile kosztuje odzyskiwanie danych z telefonu i za co płacisz?

Samo skopiowanie zdjęć to ostatnie kilka minut pracy. Na cenę składa się wszystko, co dzieje się wcześniej:

  • diagnostyka – rozbiórka, neutralizacja korozji, pomiary, lokalizowanie uszkodzenia,
  • czas technika – od kilku do kilkudziesięciu godzin, często rozłożonych na etapy,
  • wiedza i doświadczenie – znajomość płyt konkretnych modeli i zachowania uszkodzonej elektroniki,
  • mikrolutowanie – wymiana elementów, reballing, przenoszenie układów na płytę dawczą,
  • sprzęt laboratoryjny – stacje hot air Quick, lutownice Metcal i Sugon, mikroskopy Olympus, podgrzewacze, zasilacze laboratoryjne, termowizja,
  • programatory i oprogramowanie – interfejsy JTAG, adaptery do pamięci, dziesiątki licencjonowanych programów,
  • części – elementy potrzebne do uruchomienia telefonu, czasem cała płyta dawcza,
  • ryzyko – część zleceń kończy się bez danych, mimo wykonanej pracy.

Koszt odzyskiwania danych zależy od tego, co kryje się pod objawem. Prosta naprawa po zalaniu może zamknąć się w kilkuset złotych. Przy poważnie uszkodzonej płycie, przenoszeniu układów lub trudno dostępnych częściach koszt może wynieść nawet kilka tysięcy złotych.

Dlaczego pobieramy opłatę wstępną

W iGen LAB każde zlecenie odzyskiwania danych zaczyna się od opłaty wstępnej, której wysokość zależy od modelu i stopnia uszkodzenia. Zanim w ogóle wiadomo, czy i jak można dostać się do danych, trzeba wykonać konkretną pracę: rozebrać telefon, zabezpieczyć i oczyścić płytę, zneutralizować korozję, wykonać pomiary i zlokalizować uszkodzenie. Ta praca jest potrzebna w każdym przypadku, niezależnie od tego, czym zlecenie się skończy.

Opłata wstępna pokrywa właśnie ten etap. Dzięki niej diagnostyka może być rzetelna, a nie pobieżna, a jej koszt nie jest ukryty w cenach dla innych klientów. Po diagnostyce wiemy już, co jest uszkodzone i czy przed nami kilka, czy kilkadziesiąt godzin pracy. Wtedy określamy przewidywany koszt dalszych działań i przechodzimy do nich dopiero po Twojej akceptacji.

Czego nie robić, zanim oddasz telefon do serwisu

  • Nie ładuj telefonu. Napięcie na zalanej lub uszkodzonej płycie przyspiesza korozję i może spowodować kolejne zwarcia.
  • Nie susz go samodzielnie, ani w ryżu, ani suszarką. Korozja postępuje dalej, a ciepło może zaszkodzić elektronice.
  • Nie oddawaj go kolejno do kilku serwisów. Każda nieudana ingerencja w płytę zmniejsza szanse na odzyskanie danych.

Przygotuj też kod blokady. Nawet po udanej naprawie dane w zaszyfrowanym telefonie są dostępne dopiero po odblokowaniu. I pamiętaj: wymiana płyty głównej na nową oznacza utratę danych. Jeśli są dla Ciebie ważne, najpierw zdecyduj o próbie ich odzyskania.

Diagnostyka w iGen LAB

iGen LAB to część serwisu iGen w Lublinie zajmująca się zaawansowaną naprawą elektroniki: diagnostyką płyt głównych, mikrolutowaniem i odzyskiwaniem danych z telefonów, których nie da się uruchomić zwykłymi metodami. Telefon możesz przynieść do nas w Lublinie albo wysłać przesyłką, a zgłoszenie złożyć przez formularz. Po diagnostyce powiemy, co ustaliliśmy, jakie widzimy możliwości i ile może kosztować dalsza praca. Decyzja zawsze należy do Ciebie.

FAQ

Czy da się odzyskać dane z telefonu, który się nie włącza? Często tak, ale nie zawsze. Trzeba ustalić przyczynę i naprawić płytę główną na tyle, żeby telefon się uruchomił. W szyfrowanych telefonach to zwykle jedyna droga do danych. Szanse można ocenić dopiero po diagnostyce.

Czy można odzyskać dane, wylutowując pamięć z telefonu? W starszych urządzeniach bez szyfrowania tak. We współczesnych iPhone’ach i Androidach dane w pamięci są zaszyfrowane, a klucze powiązane z procesorem danego egzemplarza. Sam odczyt pamięci daje dane, których nie da się otworzyć.

Ile kosztuje odzyskiwanie danych z telefonu? Koszt zależy od rodzaju uszkodzenia: od kilkuset złotych przy prostych naprawach do nawet kilku tysięcy przy poważnie uszkodzonej płycie. Na początku pobieramy opłatę wstępną za diagnostykę, a koszt całkowity określamy po niej, przed dalszą pracą.

Czy wymiana płyty głównej przywróci moje dane? Nie. Dane są zapisane na oryginalnej płycie i powiązane z jej procesorem. Trzeba naprawić oryginalną płytę albo przenieść jej kluczowe układy na płytę dawczą.

Napisz na WhatsApp